Łączna liczba wyświetleń

31.03.2013

Rozdział 10

Postanowiłam, że dodam dziś następny rozdział, który teraz napisałam. Wiem, że wiele osób nie może się doczekać jaką decyzje podjeła Jessica.
*****************************

Kiedy  otworzyłam pudełko moim oczą ukazała się piękna sukienka, buty, biżuteria i moje ulubione perfumy.  Nie mogłam uwierzyć w to co widzę przecież te wszystkie rzeczy musiały kosztować fortunę same perfumy kosztowały prawie 600 funtów. Teraz jeszcze bardziej się upewniłam w moim przekonaniu żeby dać mu jeszcze jedną szansę. Widzę, że naprawdę się stara....

Do godziny  14 nie mogłam znaleźć w mieszkaniu dla siebie miejsca siedziałam jak na szpilkach. Po drugiej poszłam się szykować. Gdy byłam już gotowa dochodziła 17:30. Ostatni raz przejrzałam się w lustrze. To co tam widziała, to kogo tam widziałam... to była w ogóle obca i nie znana dla mnie osoba. Nigdy tak się nie malowałam, ubierałam. W odbiciu widziałam, śliczną, drobną, dziewczęcą i szczęśliwą kobietę. A ja nie jestem taka , jestem chłopczycą co prawda nosze dziewczęce rzeczy ale zamiast pochodzić po sklepach wolę  iść na mecz piłki nożnej albo... siatkówki, koszykówki po prostu nie jestem typową dziewczyną, która musi mieć markowe rzeczy i przynajmniej raz w tygodniu odwiedzać kosmetyczkę.  Kiedy dojechałam na miejsce... wszystkie wspomnienia powróciły. Te piękne i mile spędzone chwile.  Z każdą następną minutą, sekundą czułam jeszcze bardziej, że moja miłość do Jonatana rośnie. Nie wiem czy to jest w ogóle możliwe, ale właśnie tak czułam. Będąc coraz bliżej mostku, naszego mostku na który chodziliśmy w każdy weekend serce waliło mi coraz bardziej bałam się. W głębi serca nadal czułam odrazę do Jona, ale ja tak dłużej nie mogę znowu chcę się do niego przytulić, spróbować jego słodkich ust. Gdy dotarłam na miejsce nikogo nie było, byłam tam sama w parku było ciemno, bałam się trochę, że może mnie ktoś zaatakować.  Nagle ktoś od tyłu do mnie podszedł i wyszeptał mi do ucha ,,jednak jesteś'' na początku wystraszyłam się, ale kiedy odwróciłam się zobaczyłam Jonatana.  Już chciałam mu powiedzieć jaką podjęłam decyzje, ale  on mi przerwał mówiąc:

- Nie ważne jaką podejmiesz decyzje ja i tak będę cię kochał- cały czas patrzył mi prosto w oczy

- Ale ja już podjęłam  decyzje i wybaczam tobie, bo wierze, że się zmieniłeś i będziemy razem szczęśliwi

po tym złączyliśmy nasze usta w namiętnym pocałunku...

3 komentarze:

  1. Naprawdę świetne opowiadanie tylko szkoda że ona kieruje się przeszłością :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojeeej jak słodko. <3 ' Nie ważne jaką podejmiesz decyzje ja i tak będę cię kochał ' <3 *.*
    polubiłam Twojego bloga, piszesz świetnie. <3

    OdpowiedzUsuń