Łączna liczba wyświetleń

12.03.2013

Rozdział I

Na imprezie bawiliśmy się wspaniale gdyby nie te wszystkie laski, które należą do typowych plastików nie kleiły by sie do Jonatana. Kiedy wróciłam z toalety zobaczyłam jak mój narzeczony obściskuje sie na środku parkietu z jakąś inną. Serce pękło mi na pół przecież on dzisiaj mi powiedział, że jestem dla niego najważniejsza, że mnie kocha i nie może beze mnie żyć a jednak może po tym co teraz widzę to jednak może. Takie właśnie myśli zaprzątały moją głowę. Postanowiłam, że wrócę do domu spakuje swoje rzeczy i wyniosę się z jego domu i życia będzie miał czas na imprezowanie i sprowadzanie do domu panienek. Gdy dojechałam pod nasze mieszkanie od teraz już tylko jego byłam cała zalana łzami. Kolejny raz przez faceta i to tego samego. Kiedy byłam już spakowana zadzwoniłam szybko do mojej najlepszej przyjaciółki, która była kuzynką tego debila. Tak pewnie się dziwicie dlaczego to ona jest moją przyjaciółką przecież ona jest z jego rodziny ale to nieważne ona jest dla mnie jak siostra. Po rozmowie zniosłam walizki do salonu i czekałam na Sarę, która miała po mnie przyjechać. W międzyczasie napisałam list do Jonatana:
,, To koniec z nami!!! Nie szukaj mnie,  nie szukaj nas!!!! Tak dobrze zrozumiałeś jestem w ciąży z tobą i to jest twoje dziecko. To nie ma sensu i tak już nigdy nie będziemy razem. Dzisiaj kiedy mówiłeś, że mnie kochasz, że jestem dla ciebie najważniejsza ale po tym co zobaczyłam w klubie jak obściskujesz się z jakąś laską widzę, że to były tylko puste słowa. Tak jak te oświadczyny nie wiem po co to zrobiłeś. Spędziłam z tobą 6 lat mojego życia w naszym związku były wzloty i upadki. Wybaczyłam ci wiele zdrad ale tej już nie mogę za dużo razy dawałam się  zmiękczyć za czułe słówka. Wyjeżdżam chce zniknąć z twojego życia bo jak widzę nie ma tam dla nas miejsca.''
Kiedy usłyszałam otwierające drzwi miałam tylko nadzieje, że to nie on bo nigdy by mnie a stamtąd nie wypuścił biłby mnie aż bym nie umarła. Po chwili z korytarza usłyszałam wołanie mojej przyjaciółki. Od razu do  niej podbiegłam i przytuliłam się do niej jak najmocniej potrafiłam. Później wzięłyśmy moje rzeczy i zapakowałyśmy je do samochodu. Gdy dojechałyśmy na miejsce Sara pokazała mi mój tymczasowy pokój.  Po rozpakowaniu swoich bagaży poszłam pod ciepły prysznic i zeszłam zrobić sobie ciepłej herbaty. W kuchni zastałam kuzynkę Jonatana, która siedziała przy wysepce i popijała ciepłe kakao. Przysiadłam się do niej i zaczęłyśmy rozmawiać na koniec poprosiłam ją żeby nie mówiła swojemu kuzynowi, że tu jestem i, że się z nią z kontaktowałam. Po wszystkim poszłam do ,,swojego'' pokoju i pogrążyłam się w krainie snów. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz