Łączna liczba wyświetleń

31.03.2013

Rozdział 10

Postanowiłam, że dodam dziś następny rozdział, który teraz napisałam. Wiem, że wiele osób nie może się doczekać jaką decyzje podjeła Jessica.
*****************************

Kiedy  otworzyłam pudełko moim oczą ukazała się piękna sukienka, buty, biżuteria i moje ulubione perfumy.  Nie mogłam uwierzyć w to co widzę przecież te wszystkie rzeczy musiały kosztować fortunę same perfumy kosztowały prawie 600 funtów. Teraz jeszcze bardziej się upewniłam w moim przekonaniu żeby dać mu jeszcze jedną szansę. Widzę, że naprawdę się stara....

Do godziny  14 nie mogłam znaleźć w mieszkaniu dla siebie miejsca siedziałam jak na szpilkach. Po drugiej poszłam się szykować. Gdy byłam już gotowa dochodziła 17:30. Ostatni raz przejrzałam się w lustrze. To co tam widziała, to kogo tam widziałam... to była w ogóle obca i nie znana dla mnie osoba. Nigdy tak się nie malowałam, ubierałam. W odbiciu widziałam, śliczną, drobną, dziewczęcą i szczęśliwą kobietę. A ja nie jestem taka , jestem chłopczycą co prawda nosze dziewczęce rzeczy ale zamiast pochodzić po sklepach wolę  iść na mecz piłki nożnej albo... siatkówki, koszykówki po prostu nie jestem typową dziewczyną, która musi mieć markowe rzeczy i przynajmniej raz w tygodniu odwiedzać kosmetyczkę.  Kiedy dojechałam na miejsce... wszystkie wspomnienia powróciły. Te piękne i mile spędzone chwile.  Z każdą następną minutą, sekundą czułam jeszcze bardziej, że moja miłość do Jonatana rośnie. Nie wiem czy to jest w ogóle możliwe, ale właśnie tak czułam. Będąc coraz bliżej mostku, naszego mostku na który chodziliśmy w każdy weekend serce waliło mi coraz bardziej bałam się. W głębi serca nadal czułam odrazę do Jona, ale ja tak dłużej nie mogę znowu chcę się do niego przytulić, spróbować jego słodkich ust. Gdy dotarłam na miejsce nikogo nie było, byłam tam sama w parku było ciemno, bałam się trochę, że może mnie ktoś zaatakować.  Nagle ktoś od tyłu do mnie podszedł i wyszeptał mi do ucha ,,jednak jesteś'' na początku wystraszyłam się, ale kiedy odwróciłam się zobaczyłam Jonatana.  Już chciałam mu powiedzieć jaką podjęłam decyzje, ale  on mi przerwał mówiąc:

- Nie ważne jaką podejmiesz decyzje ja i tak będę cię kochał- cały czas patrzył mi prosto w oczy

- Ale ja już podjęłam  decyzje i wybaczam tobie, bo wierze, że się zmieniłeś i będziemy razem szczęśliwi

po tym złączyliśmy nasze usta w namiętnym pocałunku...

Rozdział 9

Witajcie postanowiłam, że zrobie wam taki mały prezent na zajączka ;) i dlatego dodaje dzisiaj już 9 rozdział następny pojawi się pewnie we wtorek i to będzie prezent dla mojej BFF i może dodam zdjęcie prezenu  jaki dla niej będę robiła jutro ;)
************************************************
Ja jestem chora na raka. Lekarz twierdzi, że da rade mnie wyleczyć, ale moje życie i tak się diametralnie zmieni. Nigdy już nie będzie tak samo jak kiedyś. Gdy wróciłam do domu dostałam sms'a od Li z pytaniem czy możemy porozmawiać??? Nie odpisałam mu nie miałam siły. To było dla mnie za ciężkie teraz kiedy znowu jest z Daniell powinien z nią spędzać czas a nie ze mną, Nie chcę żeby ich związek znowu się rozpadł i to przeze mnie. Zmęczona poszłam się przebrać i położyłam się spać.
***********************Rano*************************
Z mojego snu wyrwał mnie lekki pocałunek w policzek. Kiedy to poczułam od razu otwarłam szeroko oczy. I zobaczyłam, że obok mnie siedzi Jon z tacą pełną różnych smakołyków. Zdziwiłam się jak... co on tu robi??? i jak on w ogóle dostał do mojego mieszkania.
Tak naprawdę to tęskniłam za nim i czasami myślałam czy nie dać mu jeszcze jednej ostatniej szansy, ale po chwili wypędzałam te myśli z głowy. To pewnie dlatego, że miałam wewnętrzną blokadę za bardzo się bałam, że znowu mnie tak skrzywdzi.
Kiedy zjadłam śniadanie szybko poszłam się ubrać, a kiedy wróciłam byłam w szoku. Nie było już Jonatana... zastałam tam tylko duże pudełko, ogromny bukiet czerwonych róż i list. Kiedy go czytałam łzy spływały mi po policzkach:
 
,, Droga Jessico''
Piszę ten list z prośbą abyś wróciła do mnie, dała mi... nam drugą szansę. Wiem, że bardzo cię skrzywdziłem, ale zmieniłem się mam nadzieje, że na lepsze. Proszę cię wybacz mi. Popełniłem wiele błędów, ale zacząłem sie leczyć. I chciałem ułożyć sobie z tobą nowe życie, zacząć wszystko od nowa. Jest jeszcze jedna, rzecz. Musisz wiedzieć, że bardzo Cię kocham i nie mogę przestać o tobie myśleć, zapomnieć i pozwolić ci tak po prostu odejść. Te wszystkie maile wysyłałem bez sensu nie chcę stracić tak wspaniałej dziewczyny jaką jesteś. Kiedy patrzę na twoje, nasze zdjęcia wszystkie wspomnienia powracają, w domu jest pusto bez ciebie. I nie myśl, że chcę cię następny raz skrzywdzić, zależy mi na tobie, Kocham cię najbardziej na świecie ,to dla ciebie się zmieniłem. Jeśli zdecydujesz się dać nam drugą szansę, albo chociaż będziesz chciała ze mną porozmawiać spotkajmy się o 19 w naszym ulubionym miejscu, gdzie czas się dla nas zawsze zatrzymywał. Mam też dla Ciebie mały prezent.
PS: Załóż tą niespodziankę na nasze spotkanie jeśli zdecydujesz się przyjść.
Twój Jonatan xx
Kiedy przeczytałam ten list chyba po raz już setny z kolei spojrzałam na zegarek, który wskazywał już godzinę 12. Nie wiedziałam co mam zrobić czy iść porozmawiać z nim, dać nam jeszcze jedną szansę i spróbować może naprawdę się zmienił. Ale wybaczyć a zapomnieć to nie jest to samo. Mówi się, że prawdziwą sztuką jest wybaczać, ale moim zdaniem zapomnieć jest trudniej. Kiedy się wybacza daje się drugą szansę, ale nigdy nie będzie tak samo jak kiedyś zawsze będziemy pamiętali to co się wydarzyło. A zapomnieć znaczy tyle, że usuwamy z pamięci momenty, które nas tak zraniły i jednocześnie dajemy jeszcze jedną szansę drugiej osobie. Jonatan nie oczekiwał ode mnie, że zapomnę jaką mi wyrządził krzywdę tylko, żebym mu wybaczyła.
 Kiedy przeczytałam kolejny raz ten list wiedziałam już jaką podjęłam decyzje...  

27.03.2013

Rozdział 8


Kiedy wróciłam do domu poczułam silny ból brzucha. Przestraszyłam się, że coś może się stać dziecku i dlatego szybko zadzwoniłam do chłopaków odebrał Harry, ucieszyłam się, że nie będę musiała teraz rozmawiać z Liam'em. W tym momencie  nie miałam do tego głowy. Gdy powiedziałam mu co się dzieje rozłączył się szybko wcześniej mówiąc, że za chwilę będzie u mnie.

Nie musiałam długo czekać, zawiózł mnie szybko do szpitala. Bóle ustąpiły, ale lekarze zrobili mi wszelkie możliwe badania.  Teraz zostało mi jedynie wrócić do Harre'go, który został na korytarzu. Czekanie na wyniki trwało w nieskończoność. Z nudów zaczęłam się bawić loczkami Styles'a , kiedy zrobiłam się śpiąca oparłam głowę o niego, a on objął mnie ramieniem.  Nagle zobaczyłam resztę 1D, Sarę, David'a i.... Jonatana. Myślałam, że za chwilę umrę, z jednej strony cieszyłam się, że wszyscy są ze mną i sie o mnie martwią ale mój były chłopak był ostatnią osobą, którą chciałam teraz widzieć. Cały czas byłam w objęciach Hazzy i widziałam wzrok Liam'a w jego oczach widziałam smutek, zazdrość, żal.

Miałam nadzieje, że nie dojdzie do tego iż będę musiała zostać sam na sam z Jonem. Bałam się go, cały czas myślałam o tych wiadomościach. Nie wiedziałam co mam o tym myśleć. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam, poczułam tylko jak ktoś mnie niesie, a póżniej kładzie na łóżku. Powoli zaczęłam podnosić powieki, i zobaczyłam Harre'go, który siedział przy łóżku i.... trzymał moją rękę- trochę mnie zdziwił ten fakt już chciałam się zapytać co tu robi Jonatan, ale do sali wszedł lekarz z wynikami badań. To co usłyszałam... było straszne, nie życzę tego nikomu, nawet największemu wrogowi. Właśnie dowiedziałam się, że poroniłam a co najgorsze mam... nie nadal nie mogę w to uwierzyć
 ja... ja jestem..... jestem....

21.03.2013

Rozdział 7


Ja powiedziałam mu, że musimy porozmawiać widziałam w jego oczach smutek wiedział co chce mu powiedzieć, ale kiedy tak patrzyłam w jego piękne ciemno brązowe tęczówki zrozumiałam, że coś do niego czuje ale nie mogłam wtedy z nim być po prostu nie mogłam cały czas w głowie miałam wiadomości od Jonatana. Bałam się, że Jon może coś zrobić Li więc dlatego nie mogłam powiedzieć mu tych 2 słów ,,kocham się'' wiedziałam, że mój były chłopak nie  da mi spokoju jeśli mnie a raczej nas znajdzie. Nie chciałam sprawy zgłaszać na policje. Bałam się, naprawdę ten strach paraliżował mnie od środka.  W pewnym momencie moje przemyślenia przerwał pocałunek Liama on był inny przepełniony miłością i czułością nigdy nie czułam się tak jak w tym momencie. Kiedy przestaliśmy się całować usłyszałam najpiękniejsze słowa jakie mogłam usłyszeć ,,bardzo mi na tobie zależy, kocham ciebie zrozum to w końcu jesteś dla mnie najważniejsza na świecie''. Gdy wypowiedział te słowa zatkało mnie nie wiedziałam co powiedzieć ani zrobić. Tysiące myśli kłębiło się w mojej głowie. Teraz po raz pierwszy przeszło mi przez myśl czy nie dać mu nie dać nam szansy, ale przecież my się prawie nie znamy a co jeśli mnie skrzywdzi jak Jonatan???Co ja wtedy zrobię???  Nagle do sypialni wpadła Daniell, która powiedziała, że chce wrócić do Liama żeby dał im drugą szanse.... kiedy mnie zobaczyła zaczęła wypytywać Li czy już sobie znalazł inną.  Postanowiłam, że stamtąd wyjdę i wrócę do domu teraz wiedziałam, że w jego życiu nie ma miejsca na kogoś takiego jak ja. Jeszcze  Dan wróciła do niego i znowu są razem. To wszystko zaczyna mnie przerastać. Czasem mam wrażenie, że dla nikogo sie nie liczę i mogłabym zniknąć z powierzchni ziemi i nikt tego by nie zauważył.

19.03.2013

Rozdział 6

Kiedy ją otwarłam wyświetliło mi się 100
wiadomości i wszystkie od Jonatana pisał w nich, że mam do niego wrócić bo sobie, mnie i moim najbliższym może się coś złego stać. Nie wiedziałam co mam zrobićnajchętniej zostałabym w domu i nie wychodziła nigdzie ale przecież nie mogętego zrobić Liamowi. Gdy się troszkę uspokoiłam była godzina 16:30 czyli za moment przyjedzie po mnie Payne. Po chwili
usłyszałam dzwonek do drzwi pobiegłam je otworzyć a tam zobaczyłam Liama, który trzyma piękny bukiet białych róż. Mimowolnie uśmiech pojawił się na mojej twarzy. Wychodząc zamknęłam drzwi na klucz, a wsiadając do samochodu Li otworzył mi drzwi. Po 20 minutach byliśmy już w kręgielni. Bardzo lubiłam grać w kręgle to pewnie dlatego, że jestem bardzo dobra w tej grze. Po 2 godzinach spędzonych na kręgielni. Poszliśmy na pizze i na spacer po ulicach miasta. Gdy zrobiło sięchłodno Liam pożyczył mi swoją bluzę. W pewnym momencie złapał mnie za rękę. Niby nie miałam nic przeciwko bo przecież Li to świetny chłopak ale boję się,że on może to inaczej zrozumieć. Ja traktuje go jak kolegę...może przyjaciela ale nic więcej. Po prostu zwinnie wywiązałam dłoń z jego uścisku. Gdy byliśmy pod moim domem Payne pocałował mnie w policzek i podziękował z mile spędzony czas. Kiedy już stał przy samochodzie zwołałam go on odwrócił się, nie wiem czemu to zrobiłam to pewnie był impuls ale podbiegłam do niego i pocałowałam go namiętnie.
 
 On  nie wiedział co ma zrobić czy odwzajemnić pocałunek, ale to zrobił. Po chwili się opamiętałam i oderwałam się od niego powiedziałam tylko przepraszam i szybko weszłam do domu. Od razu po zamknięciu drzwi podbiegłam do okna i sprawdziłam czy jeszcze tam jest. Tak był tam stał w tym samym miejscu co go zostawiłam. Wiem, że tym co zrobiłam przed chwilą sprawiłam wielką przykrość i zrobiłam mu nadzieje, ale ja nie mogę być z nim jak się dowie jak oni się dowiedzą, że jestem w ciąży przestaną się do mnie odzywać i urwiemy naszą znajomość wiem, że się widzieliśmy tylko raz ale.... ja ich naprawdę lubię. Z rozmyśleń wyrwał mnie dźwięk telefonu na wyświetlaczu pojawiło się zdjęcie Nialla. Boże czego oni ode mnie chcą o tej godzinie. Kiedy odebrałam Horan od razu zaczął mnie wypytywać, że Li wrócił przybity i nie chce z nimi gadać, w ogóle jak było na naszej ,,randce''  i jak się czuje. Po kolei odpowiedziałam mu na wszystkie pytania. Gdy się rozłączył sprawdziłam godzinę było po 22 ale ja musiałam porozmawiać z Liamem o tym co się dzisiaj wydarzyło. Nie odbierał ode mnie  telefonu postanowiłam, że z nim porozmawiam poszłam szybko się przebrać i wsiadłam do samochodu. Wiem, że to nie jest pora na takie rozmowy ale ja musze mu to wszytko wytłumaczyć, że ja nic do niego nie czuje albo nie chce czuć po prostu boje się, że jeśli nam nie wyjdzie to zakończymy naszą znajomość a tego nie chce nie przeżyła bym czegoś takiego. Kiedy byłam na miejscu wpadłam szybko do domu chłopaków i pobiegłam do pokoju Payna. Zapukałam usłyszałam tylko zostawcie mnie samego. Postanowiłam, że wejdę do pokoju, gdy to zrobiłam zobaczyłam jak chłopak leży na łóżku skulony i... płacze. Jeśli płacze to musiało to dla niego wiele znaczyć. Położyłam się obok niego i wtuliłam. Chłopak zdziwiony zapytał co tu robię o tej godzinie. Ja powiedziałam mu, że musimy porozmawiać....

17.03.2013

Rozdział 5

Dzisiaj dodaje 5 rozdział ponieważ miałam wene ale następny ukaże się dopiero w środę
**********************************************************

Z punktu widzenia Liama:

Od kiedy ją zobaczyłem nie mogę przestać o niej myśleć. Ona jest... jest śliczna, mądra, zabawna jest inna po prostu jest sobą nie udaje nikogo innego. I to właśnie mi się w niej najbardziej podoba. Kurcze teraz jest mi wstyd zrobiłem z siebie błazna i nie tylko ja ale i chłopaki. No tak ale co ja na to poradzę, że my inaczej  nie umiemy się zachowywać lubimy się śmiać, wygłupiać i dobrze bawić. Teraz jest jeszcze ta sesja ja umrę nie będę potrafił się na niczym skupić jak tylko na niej.

Uf.... przeżyłem nie było tak źle, jak zwykle z chłopakami świetnie się bawiliśmy  a zdjęcia były świetne. Jak zwykle nasz kochany Niall musiał zgłodnieć więc postanowiliśmy pójść do Nando's ja postanowiłem zaprosić jeszcze Jessice . Chłopacy nie mieli nic przeciwko. Jedyne co mnie martwiło to zauważyłem, że Jess też wpadła w oko Harremu. No tak przecież jest prześliczna, mądra i zabawna  po prostu idealna. Nie dziwie się, że bardzo mu się podoba z nim na pewno nie mam szans. A nawet jeśli go wybierze to nie pozwolę żebyśmy pokłócili się o dziewczynę. Z resztą cały czas przeżywam rozstanie z Dan jest to dla mnie bardzo ciężkie, ale daje radę. Kiedy Jessica wróciła mogliśmy już iść do restauracji na miejscu otworzyłem jej drzwi i odsunąłem krzesło, chciałem żeby zobaczyła, że się staram.

Z punktu widzenia Jessici:

Po posiłku chłopacy odwieźli mnie do domu.  Kiedy byliśmy na miejscu wymieniliśmy się numerami i na pożegnanie pocałowałam każdego w policzek i przytuliłam. Po godzinie 21 dostałam wiadomość:

,,Dobranoc słodkich snów, dziękuje że zgodziłaś się na te sesje. Mam nadzieje, że się jeszcze spotkamy. Buziaki Liam xx''

Gdy to przeczytałam uśmiech pojawił się na mojej twarzy, Liam jest bardzo słodki i szarmancki. Po chwili odpisałam mu:

,,Też dziękuje za wspólną prace. Oczywiście, że się jeszcze spotkamy i to jeszcze nie raz jeśli oczywiście będziecie chcieli ;) Dobranoc buziaczki Jessi xx''

,,Jasne, że chcemy ale mi chodziło o to żeby spotkać się tylko ja i ty jeśli oczywiście będziesz chciała'' 

,,Czemu nie, tylko powiedz kiedy i gdzie, ale teraz już dobranoc bo jestem bardzo zmęczona papa xx''

Zdziwiła mnie trochę propozycja Liama, ale zgodziłam się on jest naprawdę miłym chłopakiem.  Później położyłam się spać bo zrobiłam się śpiąca. Rano obudził mnie dzwoniący telefon. odebrałam go mówiąc zaspanym głosem:

-Hallo

- Cześć z tej strony Li, obudziłem ciebie jeśli tak to przepraszam nie chciałem- powiedział Liam z troską w głosie.

-Nie nie obudziłeś mnie, znaczy obudziłeś ale nic sie nie stało na prawdę. To co gdzie i kiedy się spotkamy???

- Nie wiem, a kiedy masz czas??

- Wiesz co mi pasuje nawet dzisiaj

- Okey... mi też to co powiesz na kręgle i pizze albo kino i lody???

- Wiesz co ja wole kręgle, pizze i spacer- powiedziałam miałam nadzieje, że nie będzie zł, że dodałam coś od siebie

- No jasne to jest super pomysł to co o której mam przyjechać po ciebie

-Nie musisz po mnie przyjechać tylko powiedz gdzie

- Ale ja chce i sie ze mną nie kłóć no mów na którą godzinę będziesz gotowa???

- Uparty jesteś ale niech ci będzie bądź o 16:30 ok??

- Jasne o 16:30 będę po ciebie paaaa...

-Paaa...

Kiedy skończyłam rozmawiać spojrzałam na zegarek była już 11:30 przestraszyłam się miałam tylko 5 godzin na uszykowanie się, zjedzenie śniadania i posprzątanie trochę w domu. Po zjedzeniu śniadania ogarnęłam mieszkanie i zostało mi jeszcze 2,5 godziny miałam nadzieje, że zdążę. Szybko pobiegłam do pokoju i zaczęłam wybierać odpowiedni zestaw postanowiłam zbytnio się nie stroić. Później poszłam się wykąpać i umyć włosy. Gdy byłam juz uczesana i przebrana spojrzałam na zegarek i byłam w szoku została mi jeszcze godzina postanowiłam włączyć komputer i sprawdzić pocztę dawno nie wchodziłam na nią. Kiedy ja otwarłam wyświetliło mi się 100 wiadomości i wszystkie od....  

16.03.2013

Rozdział 4

Niespodzianka dzisiaj postanowiłam już dodać 4 rozdział ale na 5 będziecie musieli czekać do środy ponieważ wcześniej nie dam rady nic dodać przepraszam bardzo.
************************************************

Tak to dzisiaj mam swoją pierwszą sesje i to ze swoimi idolami strasznie się z tego powodu cieszę ale i denerwuje. Boję się, że źle mi pójdzie i wyrzucą mnie z pracy. Właśnie z takimi myślami przywitałam dzisiejszy poranek. Będąc w kuchni i robiąc sobie śniadanie  telefon zaczął mi dzwonić. Wyświetlił mi się nieznany numer kiedy odebrałam go usłyszałam głos Davida. Zdziwiło mnie to trochę dlaczego dzwoni o tej godzinie skoro w studiu mam być o 9 a jest 06:30.  Jak się później okazało mam być w pracy za godzinę dlatego, że JLS mają później wywiad i sesja musi się odbyć wcześniej. Po skończonej pracy szybko zjadłam śniadanie i pobiegłam się przebrać i uczesać. Kiedy byłam gotowa udałam się do studia. Gdy byłam na miejscu zobaczyłam małą grupkę  fanek, które jak tylko zobaczyły swoich idoli zaczęły piszczeć. Szybko weszłam do środka nie chciałam ogłuchnąć w taki głupi sposób.  Po przebraniu się  byłam gotowa do sesji. Weszłam do studia i przywitałam się z moimi idolami. Później zaczęła się sesja, którą szybko skończyliśmy i mogliśmy jeszcze chwilę porozmawiać i zobaczyć efekt naszej pracy. Fotki, które zrobił David były wspaniałe. Kiedy chłopacy musieli już jechać na wywiad ja poszłam się przebrać do drugiej sesji, którą miałam mieć z One Direction. Gdy byłam już ubrana i miałam zmienioną fryzurę zeszłam na dół do kawiarni i zamówiłam sobie herbatę i ciastko. Nagle do kawiarni wpadło pięć chłopaków, którzy  zachowywali się jak wariaci skakali, krzyczeli po prostu bawili się w najlepsze, ale kiedy mnie zobaczyli oprzytomnieli i normalnie w świecie dosiedli się do mnie zdziwił mnie trochę ten fakt ale nic nie mówiłam.  Zaczęliśmy rozmawiać okazało się, że mamy bardzo wiele wspólnych tematów. Jedna rzecz nie dawała mi spokoju, Liam cały czas mi się przyglądał nie powiem było to trochę denerwujące ale i słodkie. Gdy wypiłam swoją herbatę mogliśmy iść do studia i zacząć sesje. W czasie sesji chłopacy cały czas się wygłupiali nie miałam nic przeciwko temu ale chciałam jak najszybciej ją skończyć ponieważ źle się dzisiaj czuje to pewnie przez to, że jestem w 3 miesiącu ciąży.  Po skończonej pracy chłopacy zaprosili mnie na obiad do ulubionej restauracji Nando's.  Na początku nie byłam przekonana żeby był to dobry pomysł ale co miałam odmówić im tym boskim i słodkim chłopakom??? Przecież każda ich fanka chciała by być na moim miejscu dlatego się zgodziłam.  Powiedziałam im tylko żeby dali mi 15 minut bo musze się przebrać. Chłopacy nie mieli nic przeciwko. Gdy wróciłam do nich już przebrana, uczesana i gotowa do wyjścia ruszyliśmy w stronę restauracji. Gdy doszliśmy na miejsce Liam otworzył mi drzwi i odsunął mi krzesło. Bardzo mi to zaimponowało ponieważ Jonatan nigdy tak nie postępował w stosunku do mnie.

Rozdział 3


Dzisiejszej nocy nie mogłam spać. Bałam się jak mi pójdzie na rozmowie i cały czas myślałam o Jonatanie wiem, że to bardzo głupie bo jeśli chce zacząć na nowo życie to powinnam zostawić wszystko co wiąże się z przeszłością ale nie potrafię zostawić przyjaciół, mojej pierwszej miłości wiem, że mnie skrzywdził ale nadal go kocham a raczej jakaś mała cząstka mnie darzy go takim uczuciem i chociaż bym chciała nie mogę przestać o nim myśleć jeszcze teraz kiedy w brzuchu nosze jego dziecko.  Niechętnie wstałam z łóżka i poszłam coś zjeść. Kiedy weszłam do kuchni przypomniało mi się, że nie zrobiłam sprawunków i teraz nie mam co zjeść. Postanowiłam, że się teraz uszykuje i zjem coś na mieście bo do sklepu już nie zdążę. Gdy byłam już ubrana i uczesana wyszłam z domu kierując się w stronę najbliższej kawiarni gdzie zamówiłam kawę i drożdżówkę   wiem, że to nienajlepsza rzecz na śniadanie ale nie miałam dużo czasu. Kiedy zjadłam ,,śniadanie'' i zapłaciłam za nie  skierowałam się w stronę biura. Po rozmowie, która trwała 3 godziny dostałam prace jako fotomodelka. Bardzo się cieszyłam z tego powodu dlatego, że dzięki temu będę mogła poznać wiele znanych gwiazd. Jutro mam pierwszą sesje i już nie mogę się doczekać. Wracając do domu zrobiłam zakupy. Po południu poszłam na spacer do parku, gdzie przesiedziałam bardzo długi czas. Pamiętam to miejsce, ten widok.... ostatni raz byłam tu kiedy miałam 11 lat. Przyjeżdżałam tu do babci, mojej ukochanej babci, której już ze mną nie ma odeszła i zostawiła mnie samą, ale to przecież nie jest jej wina nie mogę jej obwiniać za coś czego nie zrobiła celowo. Kiedy wróciłam do domu poszłam się wykąpać i spać na nic nie miałam już siły.

Rano obudził mnie mój budzik który nastawiłam sobie żeby nie zaspać już pierwszego dnia pracy. Szybko ubrałam się i uczesałam później  zjadłam śniadanie i musiałam już wychodzić do pracy, bo o 9 musiałam być na miejscu. Gdy dotarłam pod siedzibę firmy, w której pracuje skierowałam się do studia gdzie miała odbyć się moja pierwsza sesja na której miałam pokazać się z jak najlepszej strony. Po wejściu do garderoby stylistki zajęły się moim wyglądem. Kiedy byłam już przebrana i uczesana poszłam do pomieszczenia gdzie miała odbyć się sesja. Gdy tam weszłam zobaczyłam Davida, bardzo się ucieszyłam z tego powodu ponieważ to on miał być moim fotografem na stałe. Dobrze wiedziałam, że będzie nam się dobrze pracowało i miałam nadzieje, że zdjęcia wyjdą świetnie. W czasie sesji bardzo dobrze się bawiłam. Po skończonej pracy poszliśmy na lunch. Zamówiliśmy  sałatkę grecką. Gdy wracaliśmy do firmy dowiedziałam się, że jutro mam 2 sesje zdjęciowe. Jedną z JLS a drugą z 1D. Bardzo się cieszyłam tym faktem ponieważ lubię słuchać ich piosenki, nie zaliczam się do tych psychofanek po prostu lubię ich muzykę. Mam nadzieje, że będzie nam się dobrze pracowało. Do domu wróciłam przed szesnastą. Postanowiłam, że już dzisiaj uszykuje sobie rzeczy na jutro. Kiedy miałam już gotowy zestaw poszłam do salonu i włączyłam telewizor chcąc obejrzeć jakiś film ale nic ciekawego nie leciało dlatego wyłączyłam go i włączyłam laptopa z nudów zaczęłam przeglądać różne strony plotkarskie na, których było bardzo dużo artykułów o One Direction. Dobrze wiedziałam, że to są tylko plotki wyssane z palca. Kiedy miałam już dosyć siedzenia na komputerze położyłam się spać ponieważ jutro mam bardzo pracowity dzień.   

14.03.2013

Rozdział 2 cz.2


Gdy je otworzyłam zobaczyłam Jonatana, który był  załamany. Kiedy mnie zobaczył nie mógł w to uwierzyć, nie mógł uwierzyć, że mnie znalazł. Po chwili powiedział tylko ciche przepraszam i zaczął płakać. Nie wiem dlaczego to zrobiłam ale powiedziałam, że mu wszystko wybaczam i go pocałowałam. Po całym dniu spędzonym z Jonatanem wróciliśmy do naszego mieszkania. Nagle obudziła mnie Sara, która siedziała obok mnie. Wystraszyłam się ale i ucieszyłam, że to tylko sen przynajmniej nie będę musiała męczyć sie z nim. Wiedziałam, że jeśli chciałabym od niego odejść nie pozwolił by mi na to i dlatego uciekłam. Sarę zdziwiło moje zachowanie bo byłam cała rozkojarzona i ... przestraszona??? tak to dobre określenie bałam się, że mogę spotkać Jona albo on mnie znajdzie i nie da mi żyć dlatego postanowiłam przeprowadzić się do Manchesteru. David zostawił tam swoje mieszkanie w  którym mogę zamieszkać i ułożyć sobie życie od nowa. Jeszcze tego samego dnia spakowałam swoje rzeczy i wyjechałam jak najdalej od niego.

**********Wieczorem w Manchesterze************

Mieszkanie naprawdę mi się podobało. Było duże, nowoczesne i w samym środku miasta co ułatwi mi dojeżdżanie w różne miejsca. Po wypakowaniu najpotrzebniejszych rzeczy poszłam pod prysznic i spać dlatego, że to był bardzo ciężki i wyczerpujący dzień dla mnie. Rano obudziły mnie promienie słońca wpadające do sypialni przez duże okno, które zapomniałam wczoraj wieczorem zasłonić. Dzisiaj mam bardzo dużo spraw do załatwienia ponieważ musze poszukać pracy, kupić rzeczy do mieszkania i dla siebie samej, bo większość zostawiłam tam w moim domu w Londynie. Po prysznicu i przebraniu się zrobiłam sobie śniadanie. Kiedy się najadłam ruszyłam na miasto najpierw do sklepów z meblami i akcesoriami do mieszkań w  którym spędziłam prawie pół dnia, a później do centrum handlowego. Po zakupach wróciłam do domu i rozpakowałam moje nowo kupione ubrania. Wieczorem zrobiłam się trochę głodna i zamówiłam sobie pizze. W międzyczasie przeglądając oferty pracy, 2 mi się strasznie spodobały ale nie jestem pewna czy nadal są aktualne i czy szukają ludzi takich jak ja. Postanowiłam tam zadzwonić.
Tak!!!!!!!! Udało się jutro idę na rozmowę będę pracowała jako asystentka szefa..... znaczy może wszystko zależy od tego jak mi jutro pójdzie. Ok teraz musze już iść spać żeby rano nie mieć problemów ze wstaniem.

13.03.2013

Rozdział 2 cz.1


Rano obudził mnie dźwięk mojego telefonu. Na wyświetlaczu pokazał mi się numer Jonatana i jego zdjęcie. Mimowolnie łzy zaczęły spływać po moich policzkach zostawiając mokre ślady. Nie chciałam z nim rozmawiać nie po tym co mi zrobił. Przez prawie 30 minut dzwonił bez przerwy.  Kiedy przestał wyłączyłam go i postanowiłam, że musze zmienić numer bo Jon nie da mi spokoju. Wiem, że tu jestem bezpieczna bo Jonatan rzadko odwiedza swoją kuzynkę. A Sara mnie nie wyda. Po długim rozmyślaniu co zrobić żeby uwolnić się od mojego ex chłopaka poszłam się umyć, przebrać i uczesać. Później zeszłam na dół zrobić sobie śniadanie bo wiedziałam, że Sara i David są w pracy. Gdy weszłam do pomieszczenia zobaczyłam na blacie talerz z górą kanapek i karteczkę z informacją  iż moja przyjaciółka będzie po 16 a jej chłopak wróci dopiero wieczorem. Po zjedzeniu posiłku postanowiłam przejść się do sklepu i zrobić zakupy żeby chociaż troszkę pomóc moim przyjaciołom  w domowych obowiązkach. Gdy tylko przebrałam się w coś w czym będę mogła pokazać się publicznie ruszyłam w stronę miasta. Cały czas prosiłam w myślach Boga o to żeby nie spotkać Jonatana. Gdy dotarłam do super marketu wzięłam wózek i ruszyłam w stronę regałów z produktami po prawie 2 godzinnych zakupach miałam 6 siatek załadowanych po brzegi. Wracając do domu weszłam jeszcze do kiosku i kupiłam starter do telefonu. Kiedy rozpakowałam wszystkie zakupy postanowiłam ugotować obiad padło na Spaghetti. Później poszłam pooglądać telewizje. Nagle usłyszałam dzwonek powoli wstałam z kanapy i ruszyłam w kierunku drzwi. Gdy je otworzyłam zobaczyłam ... CDN

12.03.2013

Rozdział I

Na imprezie bawiliśmy się wspaniale gdyby nie te wszystkie laski, które należą do typowych plastików nie kleiły by sie do Jonatana. Kiedy wróciłam z toalety zobaczyłam jak mój narzeczony obściskuje sie na środku parkietu z jakąś inną. Serce pękło mi na pół przecież on dzisiaj mi powiedział, że jestem dla niego najważniejsza, że mnie kocha i nie może beze mnie żyć a jednak może po tym co teraz widzę to jednak może. Takie właśnie myśli zaprzątały moją głowę. Postanowiłam, że wrócę do domu spakuje swoje rzeczy i wyniosę się z jego domu i życia będzie miał czas na imprezowanie i sprowadzanie do domu panienek. Gdy dojechałam pod nasze mieszkanie od teraz już tylko jego byłam cała zalana łzami. Kolejny raz przez faceta i to tego samego. Kiedy byłam już spakowana zadzwoniłam szybko do mojej najlepszej przyjaciółki, która była kuzynką tego debila. Tak pewnie się dziwicie dlaczego to ona jest moją przyjaciółką przecież ona jest z jego rodziny ale to nieważne ona jest dla mnie jak siostra. Po rozmowie zniosłam walizki do salonu i czekałam na Sarę, która miała po mnie przyjechać. W międzyczasie napisałam list do Jonatana:
,, To koniec z nami!!! Nie szukaj mnie,  nie szukaj nas!!!! Tak dobrze zrozumiałeś jestem w ciąży z tobą i to jest twoje dziecko. To nie ma sensu i tak już nigdy nie będziemy razem. Dzisiaj kiedy mówiłeś, że mnie kochasz, że jestem dla ciebie najważniejsza ale po tym co zobaczyłam w klubie jak obściskujesz się z jakąś laską widzę, że to były tylko puste słowa. Tak jak te oświadczyny nie wiem po co to zrobiłeś. Spędziłam z tobą 6 lat mojego życia w naszym związku były wzloty i upadki. Wybaczyłam ci wiele zdrad ale tej już nie mogę za dużo razy dawałam się  zmiękczyć za czułe słówka. Wyjeżdżam chce zniknąć z twojego życia bo jak widzę nie ma tam dla nas miejsca.''
Kiedy usłyszałam otwierające drzwi miałam tylko nadzieje, że to nie on bo nigdy by mnie a stamtąd nie wypuścił biłby mnie aż bym nie umarła. Po chwili z korytarza usłyszałam wołanie mojej przyjaciółki. Od razu do  niej podbiegłam i przytuliłam się do niej jak najmocniej potrafiłam. Później wzięłyśmy moje rzeczy i zapakowałyśmy je do samochodu. Gdy dojechałyśmy na miejsce Sara pokazała mi mój tymczasowy pokój.  Po rozpakowaniu swoich bagaży poszłam pod ciepły prysznic i zeszłam zrobić sobie ciepłej herbaty. W kuchni zastałam kuzynkę Jonatana, która siedziała przy wysepce i popijała ciepłe kakao. Przysiadłam się do niej i zaczęłyśmy rozmawiać na koniec poprosiłam ją żeby nie mówiła swojemu kuzynowi, że tu jestem i, że się z nią z kontaktowałam. Po wszystkim poszłam do ,,swojego'' pokoju i pogrążyłam się w krainie snów. 

Bohaterowie



Jessica:
Jest zwyczajną 19latką, jest pogodną dziewczyną, szczera do bólu, wrażliwa, pyskata, bardzo zabawna, uczy się grać na gitarze. Znajomi i przyjaciele nazywają ją Jess albo Jessi.
Sara:
Ma 22 lata jest spokojna i rozsądna umie komuś dopowiedzieć. Można powiedzieć że życie nauczyło ją walczyć o swoje i nie daje sobą pomiatać. Od 2 lat spotyka się ze swoim chłopakiem Davidem.
 
 
Jonatan:
Ma 19 lat. Nie lubi tych nastoletnich gwiazd typu: JB, 1D, MC(miley...) The wanted. Mieszka ze swoją dziewczyną w wynajmowanym mieszkaniu. Umie grać na gitarze i jeździ na desce. Jest uzależniony od alkoholu, narkotyków i imprezowania.


David:
Jest zakręconym 22latkiem. Pracuje jako fotograf. Mieszka ze swoją dziewczyną Sarą. Ma 2 młodsze siostry Megan i Emily.
Megan:
Ma 18 lat. Kocha śpiewać, tańczyć i grać na wielu instrumentach. Jest utalentowana ale bardzo nieśmiała. Zarabia jako fotomodelka, dzięki czemu poznała wiele sławnych osób.
Emily:
Szalona, wredna, zapatrzona w siebie osiemnastolatka. Z pozoru słodka, niewinna ale potrafi stawiać na swoim. Ma śliczne blond
włosy i zielone oczy do tego strasznie wielkie ego. Wszystko co robi, to robi perfekcyjnie (według niej). Jest najlepsza we wszystkim. Ma wiele talentów ale najbardziej kocha śpiewać i grać na gitarze.

Prolog


Znowu siedzę na poddaszu i płaczę, znowu płaczę przez mojego chłopaka, który mnie pobił jak za każdym razem kiedy jest  pod wpływem alkoholu i chce go jeszcze więcej. Wielokrotnie rozstawaliśmy sie ale nie potrafię bez niego żyć jest dla mnie jak tlen, który jest potrzebny do życia, to on był, jest i będzie moją pierwszą miłością, pierwszym chłopakiem z nim wiąże się wiele, bardzo wiele wspomnień, tych dobrych  i złych. To z nim przeżyłam swój pierwszy raz, pierwszy raz się pocałowałam. To on był ze mną przez 6 ostatnich lat mojego życia. Był dla mnie jedyną bliską osobą, która jeszcze pozostała rodzice po rozwodzie oddali mnie do domu dziecka. Dzięki Jonathanowi nie załamałam się i nie popełniłam jakiegoś głupstwa.  Chociaż przyłapałam go kilka razy na zdradzie nadal  go kocham bo wiem, że jestem dla niego ważna. Wiem to bo powtarzał mi to już  wiele razy tak samo jak to, że mnie kocha ale nigdy nie powiedział mi tego patrząc mi prosto w oczy i to bolało najbardziej. Zawsze kiedy ja mówiłam mu o swoich uczuciach patrzyłam mu prosto w oczy.  Po prawie 2 godzinach spędzony na rozmyślaniu i uwalnianiu potoku łez mój chłopak przyszedł do mnie i przeprosił tak jak za każdym razem ale dziś zrobił coś co mnie zdziwiło, zaskoczyło i uszczęśliwiło jednocześnie powiedział mi, że jestem dla niego najważniejsza, że mnie kocha i nie mógłby beze mnie żyć.- mówił to z taką czułością i co mnie najbardziej uszczęśliwiło patrzył mi prosto w oczy. Kiedy się pogodziliśmy ukląkł na jedno kolano i mi się oświadczył. To był najwspanialszy dzień w moim życiu, a przynajmniej tak mi się wydawało do czasu wyjścia na imprezę.....