wiadomości i wszystkie od Jonatana pisał w nich, że mam do niego wrócić bo sobie, mnie i moim najbliższym może się coś złego stać. Nie wiedziałam co mam zrobićnajchętniej zostałabym w domu i nie wychodziła nigdzie ale przecież nie mogętego zrobić Liamowi. Gdy się troszkę uspokoiłam była godzina 16:30 czyli za moment przyjedzie po mnie Payne. Po chwili
usłyszałam dzwonek do drzwi pobiegłam je otworzyć a tam zobaczyłam Liama, który trzyma piękny bukiet białych róż. Mimowolnie uśmiech pojawił się na mojej twarzy. Wychodząc zamknęłam drzwi na klucz, a wsiadając do samochodu Li otworzył mi drzwi. Po 20 minutach byliśmy już w kręgielni. Bardzo lubiłam grać w kręgle to pewnie dlatego, że jestem bardzo dobra w tej grze. Po 2 godzinach spędzonych na kręgielni. Poszliśmy na pizze i na spacer po ulicach miasta. Gdy zrobiło sięchłodno Liam pożyczył mi swoją bluzę. W pewnym momencie złapał mnie za rękę. Niby nie miałam nic przeciwko bo przecież Li to świetny chłopak ale boję się,że on może to inaczej zrozumieć. Ja traktuje go jak kolegę...może przyjaciela ale nic więcej. Po prostu zwinnie wywiązałam dłoń z jego uścisku. Gdy byliśmy pod moim domem Payne pocałował mnie w policzek i podziękował z mile spędzony czas. Kiedy już stał przy samochodzie zwołałam go on odwrócił się, nie wiem czemu to zrobiłam to pewnie był impuls ale podbiegłam do niego i pocałowałam go namiętnie.

On nie wiedział co ma zrobić czy odwzajemnić pocałunek, ale to zrobił. Po chwili się opamiętałam i oderwałam się od niego powiedziałam tylko przepraszam i szybko weszłam do domu. Od razu po zamknięciu drzwi podbiegłam do okna i sprawdziłam czy jeszcze tam jest. Tak był tam stał w tym samym miejscu co go zostawiłam. Wiem, że tym co zrobiłam przed chwilą sprawiłam wielką przykrość i zrobiłam mu nadzieje, ale ja nie mogę być z nim jak się dowie jak oni się dowiedzą, że jestem w ciąży przestaną się do mnie odzywać i urwiemy naszą znajomość wiem, że się widzieliśmy tylko raz ale.... ja ich naprawdę lubię. Z rozmyśleń wyrwał mnie dźwięk telefonu na wyświetlaczu pojawiło się zdjęcie Nialla. Boże czego oni ode mnie chcą o tej godzinie. Kiedy odebrałam Horan od razu zaczął mnie wypytywać, że Li wrócił przybity i nie chce z nimi gadać, w ogóle jak było na naszej ,,randce'' i jak się czuje. Po kolei odpowiedziałam mu na wszystkie pytania. Gdy się rozłączył sprawdziłam godzinę było po 22 ale ja musiałam porozmawiać z Liamem o tym co się dzisiaj wydarzyło. Nie odbierał ode mnie telefonu postanowiłam, że z nim porozmawiam poszłam szybko się przebrać i wsiadłam do samochodu. Wiem, że to nie jest pora na takie rozmowy ale ja musze mu to wszytko wytłumaczyć, że ja nic do niego nie czuje albo nie chce czuć po prostu boje się, że jeśli nam nie wyjdzie to zakończymy naszą znajomość a tego nie chce nie przeżyła bym czegoś takiego. Kiedy byłam na miejscu wpadłam szybko do domu chłopaków i pobiegłam do pokoju Payna. Zapukałam usłyszałam tylko zostawcie mnie samego. Postanowiłam, że wejdę do pokoju, gdy to zrobiłam zobaczyłam jak chłopak leży na łóżku skulony i... płacze. Jeśli płacze to musiało to dla niego wiele znaczyć. Położyłam się obok niego i wtuliłam. Chłopak zdziwiony zapytał co tu robię o tej godzinie. Ja powiedziałam mu, że musimy porozmawiać....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz