Łączna liczba wyświetleń

27.03.2013

Rozdział 8


Kiedy wróciłam do domu poczułam silny ból brzucha. Przestraszyłam się, że coś może się stać dziecku i dlatego szybko zadzwoniłam do chłopaków odebrał Harry, ucieszyłam się, że nie będę musiała teraz rozmawiać z Liam'em. W tym momencie  nie miałam do tego głowy. Gdy powiedziałam mu co się dzieje rozłączył się szybko wcześniej mówiąc, że za chwilę będzie u mnie.

Nie musiałam długo czekać, zawiózł mnie szybko do szpitala. Bóle ustąpiły, ale lekarze zrobili mi wszelkie możliwe badania.  Teraz zostało mi jedynie wrócić do Harre'go, który został na korytarzu. Czekanie na wyniki trwało w nieskończoność. Z nudów zaczęłam się bawić loczkami Styles'a , kiedy zrobiłam się śpiąca oparłam głowę o niego, a on objął mnie ramieniem.  Nagle zobaczyłam resztę 1D, Sarę, David'a i.... Jonatana. Myślałam, że za chwilę umrę, z jednej strony cieszyłam się, że wszyscy są ze mną i sie o mnie martwią ale mój były chłopak był ostatnią osobą, którą chciałam teraz widzieć. Cały czas byłam w objęciach Hazzy i widziałam wzrok Liam'a w jego oczach widziałam smutek, zazdrość, żal.

Miałam nadzieje, że nie dojdzie do tego iż będę musiała zostać sam na sam z Jonem. Bałam się go, cały czas myślałam o tych wiadomościach. Nie wiedziałam co mam o tym myśleć. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam, poczułam tylko jak ktoś mnie niesie, a póżniej kładzie na łóżku. Powoli zaczęłam podnosić powieki, i zobaczyłam Harre'go, który siedział przy łóżku i.... trzymał moją rękę- trochę mnie zdziwił ten fakt już chciałam się zapytać co tu robi Jonatan, ale do sali wszedł lekarz z wynikami badań. To co usłyszałam... było straszne, nie życzę tego nikomu, nawet największemu wrogowi. Właśnie dowiedziałam się, że poroniłam a co najgorsze mam... nie nadal nie mogę w to uwierzyć
 ja... ja jestem..... jestem....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz