Łączna liczba wyświetleń

21.05.2013

Rozdział 16


Z punktu widzenia Jessici:
Rano obudziłam się wtulona w Liam'a. Na myśl o minionej nocy dostawałam gęsiej skórki. To był wspaniały wieczór, nawet będąc z Jonatanem nie czułam się tak świetnie ja z Li a myślałam, że Jon jest tym jedynym. Bo tak było dopóki nie poznałam Payn'a. Wtedy wszystko sie zmieniło. To on wywrócił moje życie o 180 stopni. Dzięki niemu częściej się uśmiecham, jestem szczęśliwa, czerpie więcej radości z życia.
Cały czas przyglądałam się Liam'owi. Nie mogłam uwierzyć, że mam takie szczęście i mogę chodzić z tak cudownym chłopakiem jakim jest on.


Z punktu widzenia Liam'a:
Ze snu przebudził mnie lekki pocałunek w usta. Otwierając oczy zobaczyłem Jessi, która przygląda się mojej osobie. Nie powiem, takie pobudki  mógłbym mieć codziennie.
Cały czas myślałem o minionej nocy z Jess, ale nadal nie wiedziałem co będzie dalej z Daniell. Czułem, że powinienem być przy niej, wspierać ją, ale z drugiej strony ja już nie jestem z nią szczęśliwy. Teraz radość i uśmiech na mojej twarzy pojawia się dzięki innej kobiecie. Kobiecie ,z którą chcę spędzić resztę życia i  którą kocham.  


 Z punktu widzenia Daniell:
Kiedy sie obudziłam nie było przy nie Liam'a, chociaż bardzo na to liczyłam, liczyłam na to, że teraz będzie przy mnie będzie mnie wspierał. Przecież to było też jego dziecko, a wydaje mi się, że mu wcale nie zależało na nim.


Z punktu widzenia Jessici:
Po śniadaniu Liam powiedział, że musi juz jechać bo dzisiaj nagrywają nową piosenkę i mają próby przed zbliżającą się trasą koncertową. Ja niestety nie miałam co robić więc postanowiłam pojechać do pracy, jeśli jeszcze w ogóle ją mam i do CH na zakupy.
Jadąc do studia ktoś zadzwonił do mnie z zastrzeżonego numeru. Po chwili zastanowienia  nacisnęłam zieloną słuchawkę i przyłożyłam telefon do ucha:
-Hallo?
- Dzień doby, tutaj menedżerka

1 komentarz:

  1. Zabiję cie kiedyś! Jak można kończyć w takim momęcie? No coż... a tak poza duszeniem cie przez internet to rozdział świetny tylko szkoda że krótki. Chce kolejny rozdział tak jak Lou chce marchewek ;)

    OdpowiedzUsuń