Łączna liczba wyświetleń

21.05.2013

Rozdział 16 cz.2


- Dzień doby, tutaj menedżerka ROOM 94. Dzwonie z propozycją abyś zagrała w teledysku do piosenki "Chasing The Summer ''. Jest pani zainteresowana???-nie powiem zdziwiła mnie ta propozycja, nie wiedziałam co powiedzieć, czy się zgodzić, czy może odmówić , miałam mętlik w głowie.

- Przepraszam  bardzo, ale czy jest możliwość abym mogła to przemyśleć???

- Tak oczywiście, tylko prosiłabym o jak najszybsze podjęcie decyzji i poinformowania nas o niej.

- Dobrze, do widzenia

- Do widzenia

Przed budynkiem agencji/studia stało bardzo dużo dziewczyn, które... wyglądały jak fanki 1D... tylko dlaczego one są tutaj skoro chłopacy są  w studiu. No tak jaka ja mądra przecież oni tutaj też mają studio, brawo Jessica za spostrzegawczość .
Przed otwarciem drzwi zapukałam delikatnie i usłyszałam tylko:

- Proszę!!!

 Wchodząc do gabinetu szefa, bałam się, tylko nawet nie wiem czego, skoro dzwonili do mnie z taką  propozycją to chyba skądś musieli mieć mój numer, nie??? Kiedy usiadłam po drugiej stronie dużego dębowego biurka, cała atmosfera się rozluźniła.

- No to Jessica, coś się stało, czy może nowe zlecenie ci nie odpowiada???

- Nie, wszystko jest w porządku, ale przyszłam się upewnić, że nadal tutaj pracuje.

- Oczywiście, że tak. Dlaczego miałabyś już tutaj nie pracować???

- No bo wie pan... Ja nie miałam teraz żadnych sesji, zleceń,  a teraz mam i się zastanawiam czy się zgodzić. 
Co pan mi doradzi???

-  Nie miałaś zleceń dlatego, że byłaś w szpitalu, musiałaś trochę odpocząć i w sumie nie było potrzeby ciebie wzywać, a jeśli chodzi o tą propozycję to przyjmij ją co ci szkodzi spróbować, nie???

-Aha dziękuje. No nie zaszkodzi, ale nie jestem pewna czy jestem gotowa na branie udziału w kręceniu teledysku.

- Dasz radę wierzę w ciebie moja droga, a teraz przepraszam, ale mam bardzo ważny telefon do wykonania

- Jeszcze raz dziękuję za radę, i do widzenia.

- Do widzenia
Wychodząc z  gabinetu wpadłam na Josh'a:

- Uważaj jak chodzisz DE... o Hej Josh

-Hej Jess co za miła niespodzianka. Przyszłaś pogadać z szefem???

-Tak, a co?

- Nic tak się pytam, chcesz posłuchać nowej piosenki chłopaków????

- Z chęcią jeśli to nie będzie problem.

- Problem no coś ty. Weź nie żartuj, ty zresztą musisz przyjść bo Liam stale jest rozkojarzony i nie może  się na niczym skupić.

- Poważnie??? Jestem ciekawa o czym tak rozmyśla.

-Chyba chciałaś raczej powiedzieć o kim- poprawił mnie Josh.

- Tak??? No może...

- Jakbyś nie wiedziała, że o tobie.

- No bo nie wiedziałam...

Rozmowę przerwał nam mój  dzwoniący telefon:

- Hej Jessi, słuchaj możesz przyjechać do studia bo Li nie może się na niczym skupić???

-No dobra okey, nie długo będę paaaaaa

-Paaaaaa.....

Jeszcze trochę porozmawiałam z Josh'em i kiedy weszłam do studia zaniemówiła. Oni się bawili jak małe dzieci,  ja się tu martwię o Liam'a, a on, oni bawią się w najlepsze. Ja im dzisiaj jeszcze pokaże....


Z punktu widzenia Liam'a:
Nie mogłem się na niczym skupić, więc razem z chłopakami zaczęliśmy się wygłupiać. Nagle zobaczyłem przerażone miny chłopaków, którzy szybko wyłączyli muzykę i ucichli.

- Ej chłopaki co jest???? Czemu wyłączyliście muzykę, przecież mieliśmy się powygłupiać

- To ja tu się martwię o ciebie, czemu jesteś taki rozkojarzony, a wy tu zamiast mu pomóc to jeszcze pogarszacie sprawę, ja nie wiem co z was za przyjaciele...- I wtedy usłyszałem głos Jessici

- O hej kochanie, co ty tu robisz???? Myślałem, że będziesz za godzinkę

- No tak, ale plany się trochę pozmieniały i przyjechałam a raczej przyszłam troszkę wcześniej. Nie cieszysz się????

- Nie no oczywiście, że się cieszę tylko... 

1 komentarz:

  1. Oby sie nie pokłócili. Bardzo mi sie podobają te humorki Jess. Moim zdaniem teraz robi afere o nic :/ a ale coż... a tak ogólnie to rozdział mi sie bardzo podoba :D Czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń