- Dzień doby, tutaj menedżerka ROOM 94. Dzwonie z
propozycją abyś zagrała w teledysku do piosenki "Chasing The Summer ''. Jest
pani zainteresowana???-nie powiem zdziwiła mnie ta propozycja, nie wiedziałam
co powiedzieć, czy się zgodzić, czy może odmówić , miałam mętlik w głowie.
- Przepraszam
bardzo, ale czy jest możliwość abym mogła to przemyśleć???
- Tak oczywiście, tylko prosiłabym o jak
najszybsze podjęcie decyzji i poinformowania nas o niej.
- Dobrze, do widzenia
- Do widzenia
Przed budynkiem agencji/studia stało bardzo
dużo dziewczyn, które... wyglądały jak fanki 1D... tylko dlaczego one są tutaj
skoro chłopacy są w studiu. No tak jaka
ja mądra przecież oni tutaj też mają studio, brawo Jessica za spostrzegawczość
.
Przed otwarciem drzwi zapukałam delikatnie i
usłyszałam tylko:
- Proszę!!!
Wchodząc do gabinetu szefa, bałam się, tylko
nawet nie wiem czego, skoro dzwonili do mnie z taką propozycją to chyba skądś musieli mieć mój
numer, nie??? Kiedy usiadłam po drugiej stronie dużego dębowego biurka, cała
atmosfera się rozluźniła.
- No to Jessica, coś się stało, czy może nowe
zlecenie ci nie odpowiada???
- Nie, wszystko jest w porządku, ale przyszłam
się upewnić, że nadal tutaj pracuje.
- Oczywiście, że tak. Dlaczego miałabyś już
tutaj nie pracować???
- No bo wie pan... Ja nie miałam teraz żadnych
sesji, zleceń, a teraz mam i się
zastanawiam czy się zgodzić.
Co pan mi doradzi???
- Nie
miałaś zleceń dlatego, że byłaś w szpitalu, musiałaś trochę odpocząć i w sumie
nie było potrzeby ciebie wzywać, a jeśli chodzi o tą propozycję to przyjmij ją
co ci szkodzi spróbować, nie???
-Aha dziękuje. No nie zaszkodzi, ale nie
jestem pewna czy jestem gotowa na branie udziału w kręceniu teledysku.
- Dasz radę wierzę w ciebie moja droga, a
teraz przepraszam, ale mam bardzo ważny telefon do wykonania
- Jeszcze raz dziękuję za radę, i do widzenia.
- Do widzenia
Wychodząc z
gabinetu wpadłam na Josh'a:
- Uważaj jak chodzisz DE... o Hej Josh
-Hej Jess co za miła niespodzianka. Przyszłaś
pogadać z szefem???
-Tak, a co?
- Nic tak się pytam, chcesz posłuchać nowej
piosenki chłopaków????
- Z chęcią jeśli to nie będzie
problem.
- Problem no coś ty. Weź nie
żartuj, ty zresztą musisz przyjść bo Liam stale jest rozkojarzony i nie
może się na niczym skupić.
- Poważnie??? Jestem ciekawa o czym
tak rozmyśla.
-Chyba chciałaś raczej powiedzieć
o kim- poprawił mnie Josh.
- Tak??? No może...
- Jakbyś nie wiedziała, że o tobie.
- No bo nie wiedziałam...
Rozmowę przerwał nam mój dzwoniący telefon:
- Hej Jessi, słuchaj możesz przyjechać
do studia bo Li nie może się na niczym skupić???
-No dobra okey, nie długo będę paaaaaa
-Paaaaaa.....
Jeszcze trochę porozmawiałam z Josh'em
i kiedy weszłam do studia zaniemówiła. Oni się bawili jak małe dzieci, ja się tu martwię o Liam'a, a on, oni bawią się
w najlepsze. Ja im dzisiaj jeszcze pokaże....
Z punktu widzenia Liam'a:
Nie mogłem się na niczym skupić,
więc razem z chłopakami zaczęliśmy się wygłupiać. Nagle zobaczyłem przerażone miny
chłopaków, którzy szybko wyłączyli muzykę i ucichli.
- Ej chłopaki co jest???? Czemu
wyłączyliście muzykę, przecież mieliśmy się powygłupiać
- To ja tu się martwię o ciebie,
czemu jesteś taki rozkojarzony, a wy tu zamiast mu pomóc to jeszcze pogarszacie
sprawę, ja nie wiem co z was za przyjaciele...- I wtedy usłyszałem głos Jessici
- O hej kochanie, co ty tu robisz????
Myślałem, że będziesz za godzinkę
- No tak, ale plany się trochę pozmieniały
i przyjechałam a raczej przyszłam troszkę wcześniej. Nie cieszysz się????
- Nie no oczywiście, że się cieszę
tylko...
Oby sie nie pokłócili. Bardzo mi sie podobają te humorki Jess. Moim zdaniem teraz robi afere o nic :/ a ale coż... a tak ogólnie to rozdział mi sie bardzo podoba :D Czekam na następny ;)
OdpowiedzUsuń